ARCHIWUM REKLAMA STRONA GŁÓWNA




SPIS TREŚCI

strona 2


Czemu nie na norkę amerykańską?

Jest przełom lutego i marca. Plan dzików już prawie wykonany, w kalendarzu polowań widnieją jeszcze lutowe dziki, ale już co niektórzy podliczają bieżący sezon. W takiej statystyce przeważnie znajdują się: dziki jelenie, sarny, lisy, kaczki, a regionalnie bażanty i daniele. Sezon udany, ale dlaczego kończyć go z końcem lutego? W marcu pozostaje nam jeszcze możliwość polowania na niektóre drapieżniki takie jak lis, jenot, kuny, tchórze i norki amerykańskie. Polowania na małe drapieżniki są przecież równie ekscytujące jak polowania na zwierzynę grubą, a dla niektórych są one wręcz czymś ponadto. Dla mnie polowanie, które stawiam w hierarchii wyżej niż polowanie na dziki jest polowanie na norkę amerykańską, o której chciałbym tu napisać parę słów. Na początek chcę przybliżyć biologię tego drapieżnika.
norka amerykańska Norka amerykańska (Mustela vision) budową ciała jest bardzo zbliżona do norki europejskiej. Tułów ma wydłużony, walcowaty, głowę lekko spłaszczoną, uszy małe - nieznacznie wystające z futerka. Ogon zwykle stanowi połowę długości ciała. Ubarwienie futerka jest zmienne: na ogół ciemnobrązowe lub prawie czarne. Jedynie na dolnej część pyska, spodzie szyi i piersi mogą występować białe plamy. Sierść ma bardzo gęsta, puszysta, i miękka z bardzo dobrze rozwiniętą warstwą włosów wełnistych, lśniąca, odporna na przemakanie. Norka amerykańska występuje prawie na całym kontynencie Ameryki Północnej, od Alaski po Florydę. Do Europy została sprowadzona jako zwierzę fermowe, a osobniki, którym udało się zbiec z hodowli stały się zaczątkiem wolno żyjących populacji w krajach Europy Środkowej i Skandynawii. Ruja norek amerykańskich przebiega od końca lutego do początku kwietnia. Ciąża trwa, według różnych autorów, od 36 do 75 dni. Liczba młodych w miocie wynosi przeważnie 1-9 sztuk.
W jadłospisie tego drapieżnika z rodziny łasicowatych znajdują się drobne gryzonie, drobne ryby, żaby, raki, ptaki oraz owady wodne. Niekiedy zachodzi do zabudowań, gdzie może tępić ptactwo domowe. Zależnie od rejonu zasiedlenia i sezonu skład pokarmu norek wykazuje dość znaczne wahania. W ciągu doby norka pożywia się od 4 do 9 razy. Dobowe zapotrzebowanie pokarmowe wynosi 20-25% masy jej ciała. Przez to, że jest świetnym pływakiem często korzysta z łatwego żeru w postaci ryb wyławianych ze stawów hodowlanych, przez co przynosić może duże straty w rybactwie. Przyjmując, że norka amerykańska waży średnio 0,8 kg, to jedna sztuka zjada około 200g (dobowe zapotrzebowanie 25%) pożywienia. Nawet jeżeli tylko 50% tego stanowią ryby to daje nam to 100g ryby dziennie na jednego osobnika. Według danych jakie zebrałem w jednym z warmińskich gospodarstw rybackich, na terenie obiektu o powierzchni produkcyjnej ok. 50 ha mogą występować całorocznie cztery osobniki tego gatunku (osobiście uważam, że jest to wartość zaniżona). Jeśli średnio dziennie norka na takim ośrodku zje 100g ryby, to łatwo wyliczyć, że rocznie cztery sztuki przyniosą stratę 146 kg ryb. Biorąc pod uwagę to, że norka żeruje przede wszystkim na małych rybach, to narażone na straty są głównie stawy kroczkowe i narybkowe, a taka masa materiału zarybieniowego w przełożeniu na sztuki powoduje, że straty są duże.

Dość o biologii i rybactwie – czas skupić się na polowaniu. Chociaż polowanie na te drapieżniki zacząłem dopiero przed dwoma sezonami, to tak mnie ono zafascynowało, że mogę się podzielić sporą (uważam, że pomocnych) ilością wskazówek. Sezon polowań na norkę amerykańską zaczyna się z początkiem lipca, a kończy z ostatnim dniem marca. Osobiście znacznie okrajam ten okres, ze względu na dojrzałość skóry norki w zimowej sukni i zaczynam na nie polować od początku listopada, a kończę końcem sezonu czyli w końcu marca. Chociaż „mój” sezon trwa pięć miesięcy to najlepszy okres polowań przypada na miesiąc marzec z tego względu, że:

Na początek należy znaleźć miejsce. U mnie są to większe rowy połączone z trzcinowiskami, lub większymi ciekami, jezioro leśne i rzeka. Na znalezienie miejsca należy poświęcić trochę czasu, bo jest to pracochłonne ze względu na odcinki jakie trzeba pokonać pieszo, ale bardzo przyjemne, ponieważ przy okazji można poznać często wcale nie odwiedzane, najdziksze zakątki w naszym łowisku oraz jeśli ktoś wędkuje – bardzo atrakcyjne łowiska wędkarskie. Dobrze na taki spacer wybrać się z psem, który z pewnością pokaże, gdzie znajdują się kryjówki norek, a są to najczęściej zawalone korytarze bobrów, opuszczone żeremia, wymyte korzenie drzew w brzegach jezior. Zdarza się, że na tymczasowe legowiska wybierają sterty gałęzi. Inne tropy też pomagają je zlokalizować, a będą to oczywiście ślady odcisków łap zostawiane wzdłuż linii brzegowej (bardzo dobrze widoczne podczas wahania poziomu wody w rzece), odchody pozostawiane często w okolicy kryjówek lub resztki po posiłkach, jak np. łuski czy głowy ryb (to akurat może być też oznaką bytowania w tym miejscu wydry, ale warto się tam pokręcić).
Jeśli już zlokalizujemy rewir, który zamieszkują norki pozostaje wybór sposobu polowania, a może to być:

  1. zasiadka przy kryjówce,
  2. spacer wzdłuż zbiornika wodnego z psem,
  3. spacer z krótkimi zasiadkami przy potencjalnych kryjówkach,
  4. polowanie przy nęcisku.

Preferowany przeze mnie sposób to spacer z psem, który jest bardzo pomocny przy tym polowaniu. Pies potrafi zwietrzyć charakterystyczny zapach norki z dość dużej odległości i tak, zdarzyło mi się, że mój pies „pokazywał mi” kryjówkę, która była na przeciwległym brzegu rzeki, czyli z ok. 15 m i nie myliła się. Po godzinnej zasiadce mieliśmy już efekt. Co do nęcisk, to musze powiedzieć, że nie testowałem jeszcze tego sposobu. Kilka razy rzucałem nieświeże ryby na przeciwległy brzeg rzeki, ale nie cieszyły się one zbytnim zainteresowaniem nawet po zwietrzeniu przez przepływającą od nich na trzy metry norkę. Czas jaki mam poświęcić na założenie nęcisk zawsze wolałem poświęcić na podchód. Również bardzo fajnym sposobem jest trzeci z zaproponowanych przeze mnie sposobów polowania. Tak polowałem na moich pierwszych wyprawach. Przejście jakiegoś odcinka rzeki i spoczynek na stołeczku na jakieś 15-20 minut i tak dopóki chęci i sił starczy. Bardzo dobrze w ten sposób można poznać miejsca bytowania i pierwsze kryjówki norek. Podczas podchodu nad rzeką można przypadkiem znaleźć zalewane w tym okresie nieużytki, a na nich (jak to się stało w tym roku) tarliska szczupaków. Okolice tych miejsc polecałbym szczególnie. W tym roku w okolicy niedużego tarliska obserwowałem trzy norki, chociaż literatura mówi o terytorium średnio 16 ha na jednego osobnika. W czasie rujki można strzelić na takim areale kilka sztuk, a już zdarzyło mi się, że strzeliłem dwa samce, które dzielił tylko nurt około dziesięciometrowej rzeki Łyny.
norka amerykańska Jeżeli chodzi o aktywność norek, to w zimowych miesiącach jest to pora między południem a zmierzchem. Wtedy to właśnie zaobserwowałem największą ich aktywność. Warto wybrać się w okolicę znanych już nam kryjówek w dni słoneczne i bezwietrzne. Zauważyłem, że pierwsze mocne promienie słoneczne wyciągają je przed kryjówki. Polując na większych rowach najczęściej będzie to jednak późny wieczór.
Po znalezieniu łowiska, wytropieniu miejsc w których żerują lub po odnalezieniu ich kryjówek nadchodzi czas spotkania oko w oko z norką. Wtedy dobrze mieć załadowany śrut numer 4 lub drobniejszy.
Z powodzeniem można stosować mocne naboje ze śrutem nr 6. Norka jest miękka i jeśli zahaczą ją 3 do 5 śrucin to już często jest nasza. Jest tylko jedna zasada, którą stosuję. Nigdy nie strzelam norki, która jest na sztych, lub która odchodzi ode mnie. Takie strzały, jak dotąd, zawsze nie dały mi efektu. Jeśli spudłowaliśmy norkę przy jej kryjówce to nie ważne. Ten zwierz chyba nie zna strachu. W tym sezonie strzelałem norkę, która stanęła słupka i wystawało jej z nory około połowa ciała. Po niecelnym strzale, a raczej po tym jak śruciny ominęły cel, ta sama norka wyszła mi przed norę z powrotem po może trzech minutach. Warto poczekać. Innym razem norka po zauważeniu mnie dała mi czas na wyjęcie broni z futerału, załadowanie, wycelowanie i oddanie strzału. Przez cały ten czas oczyła na mnie z ciekawością nie czując w ogóle lęku. Dodam, że wokół mnie biegał jeszcze pies niesiony emocjami z podniesienia poprzedniej sztuki. Pozostaje jeszcze jedna kwestia – czy norka strzelona na wodzie tonie? Osobiście doświadczyłem takiego przypadku, że norka zaczepiła się tylko łapką o rośliny i dlatego nie utonęła, jednak opinie innych myśliwych są odmienne. Niektórzy twierdzą, że ze strzelonych w sezonie 30 – 40 norek żadna nie utonęła, ale ja staram się strzelać na lądzie, co dodaje tylko pikantności temu polowaniu, a ze względu na to, że wyczekanie takiego momentu nie jest proste, to zdobycz cieszy mnie niezmiernie. „Pływalność” norek zacząłem sprawdzać pod koniec poprzedniego sezonu i okazało się, że ostatnia strzelona norka (oczywiście na lądzie) po wrzuceniu do wody unosiła się na jej powierzchni. Będę to sprawdzał i może się z czasem przekonam do strzelania ich na wodzie, co znacząco ułatwi mi polowanie na te piękne drapieżniki i zwiększy pokot całego sezonu.
Zachęcam Was Koledzy i Koleżanki do polowania na norki. Jest to polowanie na początku wymagające dość długotrwałego rozpoznania łowiska, ale po dokonaniu tego można już tylko „zbierać owoce naszej pracy”. Często, zwłaszcza pod koniec sezonu, polujemy w atmosferze budzącej się z zimowego snu wiosny. To wtedy zaobserwujemy pierwsze czajki, skowronki, pierwsze klucze powracających do nas gęsi. To zacięte bitwy powietrzne zielonogłowych kaczorów i pierwsza w sezonie podrywająca się spod nóg słonka, na której widok skład jest automatyczny - niestety - już tylko skład. To czas na pierwszy porządny łyk innego, wiosennego powietrza, a sami wszyscy wiecie jak bardzo to wszystko cieszy po długiej zimie. Poza tym warto zapolować na ten gatunek ze względu na trofeum. Norka ma piękną skórkę, co sprawia, że na ścianie, wśród innych trofeów, jest ona swego rodzaju rodzynkiem, a wspomnienia z polowań powracające po każdorazowym spojrzeniu na nią są bezcenne.


Darzbór.
Mariusz Piotrowicz.




JEŚLI PODAOBAŁA CI SIĘ STRONA
CHCIAŁBYŚ BY BYŁA ROZWIJANA I UTRZYMYWANA NA SERWERZE
PRZEŚLIJ 50 GR (pięćdziesiąt groszy) NA RACHUNEK
12 1140 2004 0000 3302 3087 8818

poprzednia strona następna strona


SPIS TREŚCI

ARCHIWUM REKLAMA STRONA GŁÓWNA